Wow The Guest * HoteLike - marketingowe rozwiązania dla hoteli i restauracji Skip to main content

Wow The Guest

W tym miejscu możesz podzielić się swoją historią (lub historiami), gdy Ty lub Twój zespół podjęliście świadome działania aby wywołać „Wow Effect” na gościu. To nie muszą być drogie i czasochłonne przedsięwzięcia, często wystarczą jedynie drobiazgi 🙂

Ważne: ludzie pamiętają skrajne emocje. Pozwól, żeby Twój hotel zapamiętali na zawsze od tej pozytywnej strony.

Zainspiruj się naszymi historiami i dopisz swoją! Dodaj do swojej pracy element zabawy, grywalizacji… ogłaszamy wyścigi w najbardziej kreatywnych pomysłach i ciekawych historiach!

Prześlij swoją (może być anonimowo) na hello@hotelike.pl, w tytule wpisz „wow the guest – moja historia” i koniecznie dopisz w treści imię i nazwę hotelu (chyba że chcesz pozostać anonimowy, wtedy zaznacz to koniecznie!). Historie będziemy publikować tu w banku pomysłów, ale też na naszym fanpage’u i w grupach na Facebooku i LinkedIn!

Do dzieła!

WOW THE GUEST - bank pomysłów

 

Mój stały gość eventowy pochwalił się, że wybiera się do Nowego Jorku i zamierza skorzystać z jednego z hoteli naszej sieci. Mając w głowie: „Wymyśl coś, co może sprawić, że gość powie „Wow”, postanowiłam napisać list powitalny dla mojego gościa. Przesłałam go do Guest Relations Managera z siostrzanego hotelu w NYC i poprosiłam go o wstawkę powitalną do pokoju gościa wraz z listem ode mnie.

W naszej sieci takie małe „akcje” to była dla nas wszystkich super zabawa. Dla gościa… wyobrażacie sobie jego zdziwienie? Już następnego dnia zasypał mnie wiadomościami z podziękowaniami za super powitanie w Nowym Jorku.

Ania Amsolik, Hotelike.pl (wtedy: Sheraton Sopot Hotel Conference Center & Spa)

 

W okresie wakacji 2x w tygodniu spotykam się z Gośćmi osobiście na mostku kapitańskim – najwyższym punkcie widokowym na zatokę 🙂 Częstuję prosseco/ sokiem/ wodą i opowiadam historię hotelu/ Rewy/ okolicy 🙌

Prowadzę warsztaty kreatywne podczas Świąt i nazywam się ciocia Lidka 🙂

Lidia Klebba, Skipper Hotel****, Rewa

 

Ja pracując na recepcji zapisywałam w uwagach ważne dla gości informacje np. Noga złamana, Pani w ciąży etc. W momencie kolejnego check in pytałam czy z nogą wszystko w porządku albo jak maleństwo się czuję – skrócilam tym dystans na minimum. Mało tego do dzisiaj mam z tymi gośćmi kontakt i przyjeżdżają do Skippera 😜mimo że minęło wiele lat.

Agnieszka Wyszyńska, Skipper Hotel****, Rewa

 

W otoczeniu naszego hoteliku jest min. staw.
Do stawu wpuściliśmy ryby. Został wybudowany pomost.
Goście mogą wypożyczyć sobie wędkę i łapać z pomostu ryby.
Po złapaniu ryby co zdarza się regularnie – gość ma 3 opcje :

  1. Może zrobić sobie zdjęcie ze złowioną rybą i wypuścić ją
  2. Może zabrać złowioną rybę ze sobą do domu
  3. Może przynieść złowioną rybę do restauracji gdzie szef kuchni oprawi ją oraz usmaży specjalnie dla gościa w wybranym przez niego terminie

Szczególnie ta ostatnia opcja robi efekt WOW i robi dzień klientom w połączeniu z radochą ze złowienia samodzielnie ryby 😊

Maciej Martowicz, Hotel Hubertus, Starogard Gdański

 

Uwielbiamy zaskakiwać naszych gości 🙂 Z reguły są to „akcje” niezaplanowane, wynikające z chęci niesienia pomocy czy znalezienia konkretnego rozwiązania. W takich małych obiektach jak nasz wszyscy pracownicy są conciergami :))) Przykład? Zaraz kilka opiszę, ale najpierw wyjaśnię, że jesteśmy małym obiektem (13 pokoi) w małym mieście na końcu Polski czyli w Ustrzykach Dolnych 🙂
Kiedyś przyjechał do nas Francuz mający polskie korzenie w celu poszukiwania rodzinnych śladów. Pamiętam, iż żeby mu pomóc poruszyliśmy wszystkich znajomych, przewodników i osób znających historię naszych terenów. Następnie zorganizowaliśmy transport, co nie było takie proste bo w Ustrzykach taksówki (w ilości paru sztuk ;)) są od kilku lat. Cel został osiągnięty, Pan odnalazł ślady domu swojej rodziny, podziękowaniom nie było końca.
Kolejna historia dotyczy gościa któremu w piątek po południu rozpruł się cały bok kurtki narciarskiej. W Ustrzykach nie ma pogotowia krawieckiego, ale dużo pań maszynę do szycia umie obsługiwać, w tym nasza recepcjonistka, która w sobotę rano przywiozła ze sobą maszynę i gość nim zjadł śniadanie kurtkę miał już naprawioną 🙂
Takie podejście gwarantuje uśmiechy, podziękowania, polecenia i dostawanie kartek na święta 🙂
Są to dla nas zachowania naturalne wynikające z faktu, iż chcemy, aby gość czuł się zaopiekowany, aby każdy jego problem był rozwiązywany. Pisząc „dla nas” mam na myśli cały zespół, bo o zaskakiwaniu gości i kreowaniu jak najlepszych doświadczeń rozmawiamy często.
Czasem żeby wywołać efekt wow przygotowujemy się specjalnie, szczególnie jeśli chodzi o naszych najmłodszych gości lub gdy dowiadujemy się np. o czyichś urodzinach, ale jakie niespodzianki przygotowujemy to nasza słodka tajemnica 😉
Kluczem do tego jest też korespondencja mailowa lub rozmowy telefoniczne przed przyjazdem gości, wszystkie uwagi skrupulatnie odnotowujemy w systemie, aby jak najlepiej sprostać ich oczekiwaniom.

Dorota Buzek-Garzyńska, właściciel Villa Neve, Ustrzyki Dolne