Czy Twoja kampania reklamowa hotelu działa?

W poprzednim artykule (AIDA w hotelarstwie) pisałam o modelu AIDA (Attention-Interest-Desire-Action) na podstawie którego możecie budować już skuteczne przekazy reklamowe. Przy kroku Action pojawił się problem mierzalności. Nie zastanawiałeś się nigdy „Czy moja kampania reklamowa hotelu działa?”? Nie zastanawiaj się dłużej, zacznij mierzyć!

 

Dlaczego warto mierzyć?

Mierzalność kampanii marketingowych jest kluczowym jej aspektem. Zastanówmy się przez chwilę dlaczego jest tak ważna:

 

  • pozwala oszacować wydźwięk kampanii
  • pozwala oszacować ile osób ona zainteresowała i ile weszło z nią w reakcję
  • niekiedy pozwala nawet dokładnie sprawdzić ile osób dokonało zakupów/rezerwacji/rejestracji itp.,
  • czyli może dać nam dokładne informacje ile zł musimy wydać aby zarobić X zł
  • pozwala nam kierować kolejne kampanie w te kanały, które przynoszą najlepsze rezultaty, a co za tym idzie oszczędza nam koszty marketingowe
  • mierzenie skuteczności kampanii stosujemy po to, aby nie działać po omacku i nie przepalać budżetów marketingowych tam, gdzie reklama po prostu nie działa

 

Podział kampanii reklamowych

 

Zacznijmy jednak od podziału kampanii reklamowych ze względu na nośniki:

  • internet
  • tradycyjne media

 

Google Analytics

 

W przypadku internetu, jeśli tylko nauczysz się korzystać z Google Analytics, sprawa jest banalna. Możesz wyciągnąć z programu najróżniejsze dane: ile odbiorców kliknęło w reklamę, czy od razu opuścili stronę czy „poszli” dalej i jeśli tak, to które podstrony ich najbardziej zainteresowały. Możesz też dowiedzieć się z którego miejsca opuszczają Twoją stronę, albo w który zewnętrzny link najczęściej klikają (najlepiej aby był to silnik rezerwacyjny). Planuję w niedalekiej przyszłości zrobić mini kurs o tym jak czytać dane w Google Analytics i wyciągać z nich wnioski. Jeśli chcesz wziąć w nim udział, zapisz się na listę oczekujących TUTAJ. Prześlę Ci informację kiedy kurs będzie już gotowy 🙂

 

Umieszczaj odnośniki

 

Aby w kampaniach w internecie było co mierzyć, bardzo ważne jest aby wszędzie gdzie to możliwe umieszczać odnośniki do strony lub jej podstron. We wpisach w mediach społecznościowych, w artykułach gościnnych czy sponsorowanych, w reklamach. Dlaczego?

Po pierwsze właśnie po to aby mierzyć efekty każdej reklamy (wpis na Facebooku też jest reklamą!).

Po drugie to wpływa pozytywnie na pozycję strony w wyszukiwarce Google – im więcej linków zewnętrznych kieruje do naszej strony tym bardziej wartościowa staje się ona w oczach Google.

Po trzecie jeśli masz zaimplementowane na swojej stronie kody do remarketingu (zarówno te googlowe jak i pixel Facebooka), każda osoba wchodząca na Twoją stronę może w przyszłości zostać „wrzucona” przez Ciebie w grupę odbiorców reklamy. Na pewno nie raz śledziły Ciebie reklamy butów które chwilę wcześniej oglądałeś na jednym z popularnych sklepów internetowych. To jest właśnie remarketing. I Ty też możesz go stosować! Jeśli potrzebujesz w tym aspekcie pomocy, napisz mi maila – chętnie udzielę Ci konsultacji jak zrobić to samodzielnie lub zajmę się tym za Ciebie!

 

Media tradycyjne – niemierzalne? Tylko z pozoru.

 

Kampanie w mediach tradycyjnych mają tę zasadniczą wadę, że ciężko jest zmierzyć ich efekt. Skąd możesz wiedzieć czy Pani, która właśnie zadzwoniła do hotelu dowiedziała się o nim z bilbordu, radia, telewizji czy kolorowego magazynu? Jest kilka sposobów aby to sprawdzić, ale tu potrzeba zarówno przemyślanego skonstruowania kampanii/reklamy ale także zaangażowania pracowników.

Oto sposoby jak sprawdzić która kampania tradycyjna generuje nam największą ilość „akcji” (gdzie akcją może być telefon, rezerwacja, email, wejście na stronę etc.)

 

Planuj kampanie w mediach tradycyjnych w odstępach czasowych

 

Jeśli w hotelu nic się nie dzieje, nikt nie dzwoni, nie pyta, Ty wdrażasz kampanię np. w radio, gdzie podajesz numer telefonu i nagle telefon zaczyna dzwonić jak szalony to znaczy, że kampania działa! Niestety nie zawsze ta metoda ma rację bytu. Jeśli kierujesz kampanią młodego obiektu i zależy Ci na tym aby jak najwięcej osób o nim usłyszało z pewnością zaplanujesz szereg działań i koniec końców nie będziesz wiedział skąd przyszedł gość. Zasada kreowania nowej marki jest taka, że potencjalny Klient musi się aż 7-krotnie spotkać z jej przekazem aby w końcu ona zaistniała w jego głowie jako marka. Stąd aby osiągnąć cel wizerunkowy dywersyfikacja przekazów jest konieczna. A metoda pojedynczej kampanii jest dobra, gdy w obiekcie się dużo dzieje i stać go na testowanie.

 

Podaj inny numer telefonu / adres email

 

Dobrym sposobem mierzenia skuteczności reklam radiowych, outdoorowch czy takich w magazynach jest podanie w przekazie innego niż standardowy numeru telefonu lub adresu email. Muszą to być numery/adresy, na które goście nigdy nie dzwonią (nie pojawiają się nigdzie indziej w przekazach). Dobrze byłoby też zaangażować osobę, która będzie odbierała ten telefon/obsługiwała skrzynkę aby liczyła ilość przychodzących rozmów czy wiadomości i na koniec sporządziła raport, który będziesz mógł wykorzystać w przyszłości do porównania skuteczności kampanii. Oczywiście w raporcie nie może zabraknąć budżetu reklamowego (trudno porównywać wyniki skuteczności kampanii która kosztowała 1000 zł z taką, która kosztowała 10 000 zł – najlepiej przeliczyć ile kosztowała nas jedna „akcja”)

 

Zastosuj kod rabatowy w kampanii

 

Ta metoda jest o tyle ciekawym rozwiązaniem, że możesz zastosować jeden rabat od jakiejś konkretnej usługi (np. 15% rabatu na pakiet walentynkowy), ale w każdym medium zastosować inny kod (w radio: RD15W, na Facebooku FB15W, w kolorowym magazynie M15W). Goście sami Ci powiedzą skąd trafili, gdyż to będzie się dla nich wiązało z oszczędnością. Możesz powiedzieć, że to Ciebie za dużo kosztuje – 15% rabat to wysoka cena za samo mierzenie skuteczności reklamy. To prawda. A czy nie dajesz gościom często takich rabatów po prostu? Za darmo? Tylko po to by wygrać z konkurencją? Jeśli dajesz rabat – wykorzystaj go maksymalnie!

 

Zapytaj wprost

 

Kiedy nie zastosowałeś żadnej z powyższych metod mierzenia skuteczności przekazów, ostatnią deską ratunku będzie zapytać gościa wprost skąd dowiedział się o nas. Pamiętaj jednak, żeby wyników tej metody nie brać jako głównego wyznacznika skuteczności kampanii reklamowych. Goście mogą sami nie pamiętać gdzie nas znaleźli. Często powiedzą „internet”, ale nie wiemy nadal czy to był jeden z OTAs, czy może reklama AdWords czy post/reklama na Facebooku. Ale pytać warto, rozmawiać warto – gość może być kopalnią wiedzy marketingowej, zwłaszcza jeśli zdradzi nam jak nas szukał i jak nas znalazł!

 

Mam nadzieję, że ten artykuł pomógł Ci uświadomić sobie jak ważnym elementem jest mierzalność reklam. Mam nadzieję, że od dziś bardziej świadomie będziesz je planował.

Jeśli chciałbyś podzielić się swoimi doświadczeniami w kwestach powyższych lub jeśli masz jakieś pytania, zostaw mi komentarz lub napisz maila.

Jeśli zainteresował Cię ten artykuł i chcesz być na bieżąco z treścią, która będzie się tu pojawiać, zapisz się na mój newsletter. W prezencie otrzymasz linka do skarbnicy przydatnych szablonów, które ułatwią Ci pracę. Po tym artykule znajdziesz w niej super proste w użyciu narzędzie, które pozwoli Ci, bez logowania się do Google Analytics, sprawdzić podstawowe statystyki swojej strony, a także stron Twojej konkurencji!

Myślisz, że ta wiedza mogłaby się przydać jeszcze komuś? Podziel się tym artykułem ze znajomymi.

Pozdrawiam!

Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *